Powrót z zaświatów.
sobota, wrzesień 9th, 2006Zaniedbałem pisanie niesłychanie. Powodem tego są przede wszystkim rekonfiguracje życia osobistego, które spowodowały, że z zupełnie pewnej i stabilnej przyszłości trafiłem w jasną otchłań niepewnej przyszłości. Szczęśliwie dla mnie jest to otchłań jasna a nie czarna czeluść.
“Powrót z zaświatów” to nieco szczególny tytuł dla wpisu w blogu. To kolejny dowód jak bardzo życie niektórych ludzi dokonuje się w przestrzeni wirtualnej. W moim przypadku jest to związane z wykonywaną pracą a nie z uzależnieniem i ucieczką w nieco sztuczną przestrzeń (tak, tak, jestem tradycjonalistą, lubię pożółkły papier, fotografię analogową, i rozmowy tête à tête).
W najbliższych dniach opublikuję klika wpisów i postaram się być bardziej regularny w aktualizowaniu tego dziennika (lub kwartalnika
jak do tej pory). Zapraszam wszystkich zainteresowanych.

