Irracjonalna niereformowalność.

sobota, wrzesień 9th, 2006

Jakiś czas temu opisywałem pokrótce sprawę mojej interwencji w UAMie poznańskim. Poprosił mnie o to Michał, który jest jednym ze studentów. Jest niewidomy.

Samej interwencji nie opisywałem szczegółowo. Kilka słów na jej temat. Zadzwonił do mnie rzecznik do spraw niepełnosprawnych pan Roman Durda, który wykazał wiele dobrych chęci i poparcie dla sprawy. Otrzymałem od niego nr tel do centrum informatyzacji UAM czy podobnie zwanej komórki tejże instytucji. Rozmowa z jej dyrektorem przebiegła w sympatycznej atmosferze .. bezsilności. Jak wspomniał Pan Dyrektor. Centrum nie ma żadnego wpływu na to jakie strony mają instytuty. Ach, właśnie! Żeby nie było, że ja tak od góry zaczynam. Wysłałem także maile do webmajstra strony (bez odpowiedzi) oraz do sekretariatu (bez odpowiedzi). Ostatnim ruchem był telefon do sekretariatu instytutu historii gdzie obrażona, że śmiem zwracać uwagę Pańcia powiedziała, że webmaster otrzymał dyspozycje i prawie rzuciła słuchawką.

Do dziś nic się nie zmieniło. A to przecież tylko wymiana menu flashowego na jakiekolwiek inne czytelne dla “gadaczy”.

Proszę, ot i cała historia - zaznaczone menu we flashu do wymiany.

No sami powiedzcie, czyż to wielka robota ? Może piętnaście minut. Przecie mnie nie chodziło o walidację, tabless, czy dostępne PDF’y. Nie, to tylko głupie menu, które z niepojętych przyczyn jest wykonane we flashu, a Michałowi utrudnia nawigację po stronie.

Nie cierpię instytucji.

Odpowiedzi w temacie: Irracjonalna niereformowalność.

  1. mlen Says:

    Przykra sprawa. W sumie bardzo często takowy problem spotyka nas w różnych serwisach Instytucjonalnych.

    W całej sprawie najbardziej poraża fakt — abstrahując od “doświadczenia” webmastera — podejście do rozwiązania zaistniałego problemu. Nikomu (w Instytucji) się nie chce. Nawet palcem kiwnąć.

  2. dominik Says:

    Dziękuję za komentarz. W tym przypadku, nie musieli nawet kiwać palcem. Zapronowałem, że przerobię im to menu za darmo :/

  3. mlen Says:

    Brak mi słów w takim razie. Ich zachowanie jest żałosne!
    Może webmaster się boi, że umniejszysz mu “kompetencje” czy jak?

    PS. Mała uwaga dot. switchera styli, gdy jestem na stronie wpisu (jak teraz) i przełączam się na inny niż obecny styl (wiem, robi się to tylko raz ;-) to przekierowuje na stronę główną. Mało wygodne to jest. Jeśli mógłbyś to zmień proszę. Wszak to też dostępność ;-)

  4. mlen Says:

    Ad. układy strony via CSS.

    Problem występuje również gdy znajduję się w kategorii, i wyświetlana jest lista wpisów. Słowem zakończenia: :-) problem istnieje na wszystkich podstronach na których możliwa jest zmiana układu strony poprzez style CSS.

  5. dominik Says:

    Słuszna uwaga z kategorii usability. Zupełnie nie przewidziałem (i nie widziałem) tego problemu a jest on istotny. bowiem dezorientuje użytkownika, który oczekuje li tylko zmiany wystroju a nie lokalizacji na stronie.

    Popracuję nad tym style-switcherem i doprowadzę go do porządku.
    Dziękuję za zwrócenie uwagi i czekam na więcej! :)

  6. mlen Says:

    Hmm, jeśli można: z natury Estety mam jeszcze uwagi czysto nomenklatorskie :)

    Data: takie hop-siup w WP to nie jest (wszak więcej niż 5min roboty ;-P ), ale jak najbardziej jest możliwe:
    zamiast:
    sobota, wrzesień 9th, 2006
    lepiej byłoby “po polskiemu”:
    sobota, 9 wrzesień, 2006

    Cytaty we wpisach: IMHO nie powinny byc mniejszym rozmiarem czcionki niż pozostała częśc wpisu (patrz np. wpis “Polski syntezator mowy najlepszy na świecie..”).

    No i w sidebarze po prawej, “Moje tematy” -> Kategorie? Jakoś ciężko mi zrozumiec iż tematy grupują dane wpisy ;-)

    To tyle. Następnym razem dyskutujmy na forum, heh.

    Pozdrawiam

  7. dominik Says:

    A propos dat to się nazywa bałaganiarstwo. Zwyczajnie mi się nie chciało jak do tej pory zmienić na Polski system dat i różnych tekstów np. Submit Comments. Wezmę się za tego bloga pewnego pięknego dnia, jak będzie już chłodniej, o 5 rano, bo wtedy pracuje się najlepiej.

    Dzięki za wszystkie uwagi!

  8. mlen Says:

    O 5 rano to się najlepiej _kończy_ pracę ;-) i jedzie np. nad morze. Polecam spróbowac taki wariant!

Skomentuj