Urokliwe standardy.
środa, luty 8th, 2006Coraz rzadziej, aczkolwiek wciąż jeszcze spotykam się z przesądem, że strony wykonane w poprawnych technologiach i zbudowane z myślą o dostępności są nudne. Kiedyś, po rozmowie wstępnej z klientem usłyszałem: “ale moja strona nie będzie wyglądać jak ta.. no… wuwuwu trzy?”.
Jeśli Wam także trafiają się tego rodzaju nieuświadomieni klienci pokażcie im tę stronę: Kutztown University | Communication Design Department

Nie jest to już dziś nic nadzwyczajnego, że strony dobrze napisane mogą być równie znacznie piękniejsze od tych, które tworzone były (heh, są do dziś) w tabelach, z mnóstwem niepotrzebnego kodu.
Z tego przykładu korzysta Wielebna Molly w tekści opublikowanym na łamach Alistapart: Thinking Outside the Grid.
Przyznam, że mam skłonność do myślenia za pomocą siatki i rzeczywiście, o czym wspomina Siostra Molly jest to w jakiejś części dziedzictwo wtłaczania layotów w tabele. Ostatnią stroną, którą zrobiłem w tabelach (dobre kilka lat temu) jest Sedina - Produkty Regionalne Pomorza Zachodniego. O zgozo! Menu główne we flashu
. Dziś wywołuje to we mnie pewien rodzaj poczucia winy, że sprzedawałem usługi będąc tak niedouczonym łebmasterem (jak to się niegdyś mówilo). Czuję się jakbym szył wówczas garnitury pajęczynową nicią. Ale o profesjonalizmie i etyce zawodowej już wkrótce.


luty 9th, 2006 at 5:15 pm
Parę lat temu tabele przecież nie były wyklęte.
Oglądając swoje stare strony żałuję tylko jednego - że tak się męczyłem tworząc coś, co można zrobić znacznie prościej z użyciem CSS. Szczególnie nie stosowałbym już szablonów z pociętą grafiką wyeksportowanych z Fireworks :>
luty 9th, 2006 at 5:47 pm
Kocham grid i wierzę, że całe życie można na nim oprzeć
luty 9th, 2006 at 5:55 pm
Ja też kocham Geoff. Wszyscy kochamy. Nauczyłem się tego od mojego prywatnego templatemonstera
marzec 16th, 2006 at 5:46 pm
Hej Dominik:):)nareszcie mogę coś popatrzeć o tobie:):) /prawdź swoją skrzynkę internową za chwile